"Kwartet Jorgi" Polskie Nagrania 1992



CD zawiera pełny materiał sesji z Biskupina, którego fragmenty ukazały się na LP "Kwartet Jorgi vol. 1" (1988)


  1. Czarny Młyn, Zaśpiew (trad. M. Rychły) 1'26
    Zaśpiew to nuta ballady Seamus Mac Murchaidh

  2. Tańce irlandzkie - The Jig (trad. W. Rychły) 1'59

  3. Czarny Młyn - Taniec (trad. W. Rychły) 4'59
    Możesz usłyszeć tu szkockie motywy: Jenny Nettles i Niel Gow's Wife oraz irlandzki The Gold Ring

  4. Szklana kula (W. Rychły) 4'58
    Jest to muzyka czystej kropli. Jeżeli słuchasz uważnie, usłyszysz tutaj melodię dwóch ballad irlandzkich, The Broken Pledge, The Walls of Liscarroll oraz szkockiej The Burning Of Piper's Hut

  5. live play  Nowe oberki    (trad. M. Rychły) 3'56
    Są to pląsy z nizinnej Polski

  6. Gopło (M. Rychły) 15'06
    Ta muzyka zanurzona jest w tematach głęboko polskich, pasterskich, archaicznych

  7. Wisielec (trad. W. Rychły) 4'35
    Są tu dwa tematy angielskie: All In A Garden Green i Fortune My Foe - popularna niegdyś melodia egzekucyjna oraz dwa tematy walijskie: Ystwffwl i Lady Owens Delight

  8. live play  Gniewków    (M. Rychły) 4'17
    Pobrzmiewają tu nuty pasterskiej muzyki granej niegdyś na Kujawach. Być może gdzieś niedaleko Gniewkowa Kruszwickiego?

  9. live play  Uroczysko    (trad. W. M. Rychły) 2'38
    Tę muzykę graliśmy na przedświtaniu. Improwizacja ta osnuta jest na irlandzkim temacie Jenny's Welcome to Charlie

  10. live play  Aksak    (trad. W. Rychły) 2'32
    Jest to bałkanski temat Kulawy Koń

  11. Wisielec (trad. W. Rychły) 0'54
    Jest to angielski temat Greensleves, grany na dudach

  12. Bałkany (W. Rychły) 3'38

  13. Romanesca (trad. W. Rychły) 4'48

  14. Tańce irlandzkie, The Reel (trad. W. Rychły) 2'39

  15. Noc (M. Rychły) 9'14
    Na początku usłyszysz jedną z ostatnich melodii, jaką zagał słynny harfista irlandzki Carolan, a potem tematy polskie, grane na fletni Pana. Śpij dobrze. Kolorowych snów.


płyta do nabycia w sklepie serpent.pl
(tam też posłuchasz sampli ze wszystkich utworów)




Nagrano w składzie:

MACIEJ RYCHŁY
sierszeńki (1, 2, 6, 14), piszczałka jaworowa (3, 5, 7, 8, 10, 12, 13), przebierka kozła lubuskiego (3, 7, 11), ligawa - puszczańska trąba kurpsiowska (4), wczesnośredniowieczne piszczałki wielkopolskie (4), turkac z badyla szaleju (6), rożek stroikowy z dźwięcznikiem (6), kena (8), duduk ormiański z arcydzięgla (8, 9), skuducze (6), multanki (15), flety blokowe (6, 12), cytra (6), janczary (12), muszle (6), tarło drewniane (4), bębenki wodne z rdestu ostrolistnego (15), bębny ramowe (3), sulki - okaryna beskidzka (3)

GRZEGORZ KAWKA
altówka
dzwonki (4, 11), bęben z brzękadłami (7), makówki (4, 5)

WALDEMAR RYCHŁY
gitary

ANDRZEJ TRZECIAK
wiolonczela
gongi (15), cajun triangiel (7), strąki i suche liście (9)





Wiosną 1988 roku przyjechaliśmy do wioski Biskupin, aby zarejestrować muzykę, którą tworzymy. Dlaczego w Biskupinie? To proste. Chodziło o przestrzeń i głębszy oddech. Zachciało nam się patrzeć na drugi brzeg jeziora, przywoływać czas zaprzeszły nocą wiosenną. W polskich Pompejach.

Czy taka jest ta oto muzyka - okolona cokołem bierwionowym jak swoista siedziba? Cztery noce graliśmy, świt witając balladą lub milczeniem. Dla nas ta muzyka ma teraz moc przywoływania tamtej wiosny. Może i Tobie zjawi się poprzez nią taki czas? Takie przestrzenie?


Oto Jelonek - symbol Biskupina.
Nakreśliła go kiedyś ręka garncarza.
Jelonek jest odkopany.
Z tej ziemi.


Wtedy, kiedy graliśmy, Biskupin był dla nas miejscem najważniejszym. Jesteśmy Poznańczykami i tutaj są nasze kręgi najbliższe, nasza ziemia tajemna, nasze gniazdowiska.
Gniezno, Kruszwica nad Gopłem, Biskupin.
Tańcz Jelonku Biskupiński.


Jest jeszcze Jemioła.
Dusza drzew.
Gałąź złota.
Kołysz się Jemioło.


Wiele pokoleń przeszło przez wioskę Biskupin od czasu, kiedy osiedli w niej ludzie. Drewniany gród na półwyspie jeziora liczy co najmniej dwa i pół tysiąca lat. Jaką muzyką tętniło tutaj życie wiele, wiele razy?

Muzykę, którą słyszysz na tym dysku, graliśmy nocami, szóstego, siódmego oraz dziesiątego i jedenastego maja tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego roku.

Ona nie jest znikąd. Ma swoje źródła, od Karpat aż po Irlandię.






ŹRÓDŁA

Głosy wędrowców, zbieraczy i przewodników ducha

"Ludzie pochodzenia sklawińskiego (słowiańskiego), nie mający przy sobie żadnego żelaza ani sprzętu bojowego, schwytani zostali przez gwardzistów cesarskich. Nieśli jedynie kitary, a niczego poza tym nie mieli ze sobą. Ich ziemia nie zna żelaza i dlatego pozwala im żyć w spokoju. Grają na lirach, ponieważ nie umieją dąć w surmy bojowe, a ludziom, którzy nigdy nie słyszeli o wojnie, zbyteczne są surowsze rodzaje muzyki".

Theophyklatos Simokattes (VI-VII w.)
"Historiae"

"W samogłoskach objawia się niewidomy świat mowy, w spółgłoskach świat widomy.
O - we wszystkich dialektach słowiańskich znaczy ogół (universum)
E - powierzchnię świata
U - głębokość
Y - wysokość
I - głos ducha, (natomiast)
A - jest w sferze ludzkiej tym, czym O w sferze świata
G - (jest to) duch w świecie nieorganicznym
P - wpływ ducha w świecie widomym
Ł - wpływ bóstwa na świat zewnętrzny

Z rozmaitego objawiania się i wpływu samogłosek na spółgłoski, z rozmaitego ich kojarzenia się, powstaje cała mowa.

GO - jest to przydatek zwiększający znaczenie, znaczy to, co: bardzo, arcy, zbyt.
PŁO - pierwiastek zatracony, znaczący powierzchnię którego dźwięk znajduje się w polskim: płaszczyzna, płaskość, płaz.

(Zatem) GOPŁO - (to) arcywielka płaszczyzna, wyraz bardzo starożytny".

Adam Mickiewicz
Pisma cz. III, s. 237-240

"Pastuszkowie lenią na wiosnę piszczałki z kory wierzbowej. Pasterz siedzący w polu lub pomykający za bydłem i trzodą, wygrywa na piszczałce swe nuty, to długie - przeciągłe i tęskne, to znów wedle woli urywane, krótkie, szorstkie, niemal dzikie, a lubi powtarzać po kilkakroć pewne figury i zwroty melodyjne. Naśladując już to dalekie echa, już to bliższe hukanie i wabiki.
Człowiek tu zespolił się z naturą. Widnokrąg zakreślony okiem - oto świat cały, świat życia. Pasterz grający na piszczałce, jako niekłamany piewca przyrody, karmiąc w sobie święty ogień uczuć po ojcach odziedziczony i dobrą jak oni wiedziony gwiazdą, nie zboczył z drogi prawdy. Mniemam, iż piosnki pasterskie noszą na sobie piętno nader odległej starożytności. (...)
Nadają często swoim oberkom i kujawiakom rozliczne miana i przydomki. Zagraj tego z końca świata - mówią, gdy pełen niezwykłych modulacyj, z dalekich niby a nieznanych stron kraju przybiegł, inny znów jest z piekła rodem lub diabelskim młyńcem, ma lecieć do pioruna, jest siarczysty, gdy dużo ognia posiada (...). Grajkowie w wielkim są poszanowaniu. Nie żałują dla nich fatygi i wyręczenia w ysprawach powszednich. Prosząc o grę nie szczędzą zdrobniałych i pieszczotliwych wyrażeń: grajczyku! - mój grajku! - graluszeczku! graluchna! Zagraj".

Oskar Kolberg, Dzieła
Kujawy cz. II, s. 206 - 207, 209 - 210

ŹRÓDŁA
Stare zapisy nutowe







Na błotach, dzikich niedostępnych wrzosowiskach, gdzieś w górach, na krańcach Starego Kontynentu - czy wciąż trwa jeszcze podziemnym pulsem stara Europa, rytm dionizyjski i tęsknota, by znaleźć Wyspy Szczęśliwe?